Wtopa na allegro – na co zwrócić uwagę?
Mimo wysokiego ryzyka, zdecydowałeś się kupić e-papierosa na allegro. Zdarza się niewątpliwa okazja, cena jest bardzo atrakcyjna, gwarancja też niczego sobie. Wierzysz, że ten sprzedawca będzie akurat rzetelny i dobrze obeznany w temacie e-palenia. Coś Cię jednak powstrzymuje. W internecie nie znajdujesz informacji o tym konkretnym sprzedającym. Czy z opisu aukcji można coś wywnioskować? Można. Czasem nawet bardzo wiele. Oto kilka przykładowych chwytów*, pojawiających się w opisach e-papierosów na allegro, które powinny nam włączyć czerwoną lampkę ostrzegawczą i mogących świadczyć o tym, że sprzedający nie ma zielonego pojęcia o tym, co sprzedaje, lub najzwyczajniej w świecie z nas kpi. Jest różnica pomiędzy reklamą i marketingiem a wciskaniem niepopartych niczym bzdur.
Można to odnieść nie tylko do allegro, ale również do nierzetelnych sklepów internetowych – takie niestety też istnieją.
- 100 kartridży + e-papieros gratis!
To żadna rewelacja, choć mogłoby się tak wydawać na pierwszy rzut oka. Firmowo napełnione kartridże nie dorównują tym zakroplonym własnoręcznie e-liquidem. Interesujący jest też ten „gratis”. Pytanie, czy na „gratis” udzielana jest jakakolwiek gwarancja? Czy można go odesłać/wymienić przeciągu 10 dni od daty zakupu? Warto to sprawdzić. Naprawdę warto. - Nie kupuj chińskiej tandety! Tylko u mnie e-papierosy europejskiej produkcji!
Muszę was rozczarować. Wszystkie e-papierosy pochodzą z Chin (jeżeli się mylę, proszę mnie sprostować). Producenci z różnych krajów (w tym i z Polski) brandują je swoim logo. Ale źródło pozostaje jedno – Chiny! - Tylko tutaj, oryginalny xyz! Nie żadna podróba!
To temat na osobny artykuł. Większość popularnych modeli e-papierosów doczekała się swoich klonów. Niektóre pochodzą z tej samej fabryki i różnią się tylko nazwą, inne produkowane są przez różne fabryki i widać w nich drobne różnice konstrukcyjne. Czasem dyskusja pt. „który był pierwszy?”, przypomina nierozwiązywalne pytanie „jajko czy kura”?. Czy to, co było pierwsze, jest najlepsze? Nie zawsze. Słowo „podróba” też tutaj nie pasuje. Różne klony jednego modelu charakteryzują się podobną jakością, bo rozwiązania konstrukcyjne w nich stosowane są do siebie bardzo zbliżone, lub wręcz takie same. - Jeden kartridź zastępuje paczkę papierosów!
Fakt, istnieją na rynku modele o bardzo pojemnych kartridżach (1ml i więcej). Nie łudź się jednak, że kartridź w e-papierosie o wielkości przypominającej analoga jest ekwiwalentem paczki papierosów. Może jednego, może dwóch. Może nawet trzech. - Jedna bateria wystarcza na cały dzień!
No tak. Każda bateria może wystarczyć na cały dzień. Pytanie tylko, przy jak częstym użytkowaniu
Dla przeciętnego e-palacza dopiero duża gabarytowo bateria o pojemności w granicach 900mAh wystarczy na cały dzień chmurzenia. Żaden mały e-papierosek (a takich na allegro jest najwięcej) Ci tego nie zapewni. - Zredukuj 90% kosztów palenia!
I znowu faktem jest, że portfele wielu e-palaczy korzystnie odczuwają wybór nowej alternatywy. Nie wierzyłabym jednak w kujące w oczy „symulacje” mające udowodnić, że już w pierwszym miesiącu zaoszczędzimy tyle, by zafundować sobie i rodzinie weekendowy wypad nad morze. Oszczędności przychodzą z czasem i tylko wtedy, kiedy wybierzemy dobrze sprawujący się sprzęt. Taniej często znaczy drożej. - Certyfikaty, certyfikaty! Tylko nasz e-papieros/e-liquid jest sprawdzony i w pełni bezpieczny dla zdrowia!
Ha! Wszyscy byśmy sobie tego życzyli. Warto jednak doczytać o czym tak naprawdę świadczy konkretny certyfikat, wystarczy poszperać chwilę w sieci. Jeżeli ktoś z was znajdzie e-papierosa lub e-liqud z certyfikatem zapewniającym, że jest on przebadany i w 100% bezpieczny i nieszkodliwy dla naszego zdrowia, uprzejmie proszę o kontakt. Chociaż byłoby o tym zapewne bardzo głośno. - E-papieros 3 generacji! Wszystkie inne to przeżytek! Nie kupuj archaicznego badziewia!
Oczywiście w temacie e-papierosów, jak i w każdym innym, pojawiają się innowacje i ulepszenia, ale rzadko są to prawdziwe rewolucje. Jeżeli cały opis tej rewolucyjnej nowości opiera się na stwierdzeniu „najnowszej generacji atomizer, jak żaden inny!” możesz mieć wątpliwości. Zapytaj sprzedawcę, jeżeli poda techniczne konkrety – punkt dla niego. Jeżeli dowiesz się tylko, że „produkuje większe ilości mgiełki i lepiej oddaje smak” – cóż. Wszyscy tak mówią
- Tylko u nas dostajesz aż trzy ładowarki!
Brzmi nieźle, prawda? Zwłaszcza, jeżeli za całość płacisz kilka złotych. Okazuje się jednak, że w gruncie rzeczy trzy ładowarki to ładowarka usb + adapter sieciowy + adapter samochodowy. Pierwsze dwie rzeczy są zupełnym standardem, trzecia również pojawia się w zestawach startowych. Czy ktoś tu kpi z naszej inteligencji? - Zestaw dla dwojga! Podwójny zestaw!
Chcesz przejść na e-palenie razem ze swoją drugą połówką? Taka oferta wydaje się być dla Ciebie. Sprawdź tylko, czy podwójny zestaw to nie przypadkiem dwie baterie i dwa atomizery, czyli to, z czego zwykle składa się zestaw dla „pojedynczego” e-palacza. - Ukryty koszt przesyłki
Ten problem dotyczy nie tylko e-papierosów, ale też innych rzeczy sprzedawanych na allegro. Czasem skuszeni niską ceną zakupimy produkt, a dopiero później zorientujemy się, że koszt przesyłki kilkukrotnie przekracza jego wartość. Jeżeli towar wysyłany jest z Chin, może to kosztować więcej, ale bez przesady! Nie kilkadziesiąt złotych! Zwykle czas realizacji takiego zamówienia wynosi powyżej dwóch tygodni. Zastanów się, jak w takim wypadku będziesz reklamował e-papierosa (jeżeli posiada w ogóle jakąś gwarancje). - Pseudonaukowy bełkot
Nie każdy z nas jest naukowcem (ja nim nie jestem
). Nie trzeba jednak nim być i wystarczy minimalna znajomość w temacie, by rozpoznać pseudonaukowe brednie, np. „proces zachodzący w kartridżu jest podobny do tego, jaki zachodzi w czajniku zagotowującym wodę”; „wydmuchiwany dym jest powietrzem” i tym podobne kwiatki. Zadzwoń do sprzedawcy i zapytaj, czym jest proces waporyzacji
Taniej znaczy drożej – to znana życiowa maksyma. Nie łudź się, że e-papieros za 10zł da Ci satysfakcję. Jeżeli jesteś na to przygotowany, nie ma problemu. Gorzej, kiedy po takiej przygodzie raz na zawsze porzucisz temat e-palenia rzucając przy tym potokiem siarczystych przekleństw. Z drugiej strony parę złotych to nie majątek. Niestety zdarzają się sprzedawcy oferujący niespełniający żadnych wymogów model po cenie zbliżonej do dobrej jakości e-papierosa.
Koniecznie sprawdź, jaki model wybierasz. Przecież to kilka minut szukania w sieci. Zajrzyj na forum, zapytaj, wpisz nazwę w szukajkę googla. To naprawdę nieduży wysiłek, a może zaoszczędzić Ci wielu stresów i rozczarowań.
*podane informacje nie są konkretnymi cytatami, a jedynie przykładowymi wymysłami autora, bazującymi na rzeczywistych obserwacjach
Chcesz wykorzystać całość lub część artykułu, masz co do niego sugestie i uwagi – skontaktuj się z autorem.

















