Najnowszy film z Johnnym Deppem w roli głównej zdobył rozgłos nie tylko z racji swoich filmowych przymiotów. W “Turyście” znany aktor, bożyszcze niewieścich serc, znany z zamiłowania do ekstrawagancji i wszelkiej maści dziwactw, nie rozstaje się z e-papierosem którego co chwila “popala”. E-papieros w tym filmie nie jest tylko drugoplanowym dodatkiem, drobnym akcesorium. Bohater grany przez Johnnego Deppa na ekranie pokazuje co to e-papieros i tłumaczy jak działa. Co chwila kuszony “tradycyjnym dymkiem” odmawia by sięgnąć po elektroniczny gadżet.
Okazuje się, że nie wszystkim podoba się zachowanie aktora. Przeciwnicy palenia tytoniu są oburzeni i uznają film za reklamę produktów dostarczających nikotynę, co ich zdaniem może niektórych skłonić do rozpoczęcia nałogu.
PGM International, jeden z dystrybutorów e-papierosów, pochwalić się w notatce prasowej, iż dzięki filmowi “Turysta” udało się “oswoić” nowe urządzenie. Fiona Sharkie, dyrektor zarządzający “Quit” uważa, że widok osób palących na ekranie jest równoznaczny z propagowaniem palenia. Odnośnie e-papierosów, nie można z całą pewnością stwierdzić, że są to urządzenia pomagające rzucić palenie. Pani Sharkie dodaje:
“Czy naprawdę potrzebujemy więcej osób uzależnionych od nikotyny i urządzeń, które je dostarczają, zwłaszcza, gdy uzależnienie od nikotyny jest tak trudne do zwalczenia?”
Wielka szkoda, że oponenci nie dostrzegają drugiej strony medalu. “Oswojenie” e-papierosów i pokazanie ich większej liczbie osób może uratować niejednego palacza, który wcześniej w swoim nałogu zdany był tylko i wyłącznie na szkodliwe papierosy.
Źródło: Experts hit out at e-cig claims
*podziękowania dla Meg za pomoc w opracowaniu materiału.


















No jasne…Ciekawe,że nikt nie podnosi głosu na filmy z Bruce Willis’em, gdzie co chwila popala on analogi z wielkim umiłowaniem.